Obecnie w dobie internetu stopniowo odchodzi się od tradycyjnych słowników obcych na rzecz powszechnych tłumaczy internetowych. Wykorzystywane są one podczas pracy czy nauki w celu przetłumaczenia tekstu z jednego języka na drugi. Stąd treści pochodzące z różnych stron świata są dla nas dostępne i zrozumiałe w krótkim okresie. Rzecz jasna translatory są wykorzystywane także w codziennych sprawach, np. w podróżach. Poniżej przedstawię pięć wybranych przeze mnie translatorów, zacznę od miejsca piątego, kolejno dochodząc do pozycji pierwszej.
Reverso
Firma ta specjalizuje się w narzędziach językowych opartych na sztucznej inteligencji. Reverso oferuje tłumaczenie tekstu w 18 językach, w tym tłumaczenie całych dokumentów elektronicznych (Word, Excel, PowerPoint, PDF). Ponadto posiada korektę gramatyki tekstu, bazę synonimów i analogii, koniugację oraz osadzenie poszukiwanych przez nas, obcojęzycznych odpowiedników w kontekstach, co bardzo ułatwia naukę.
DeepL
Jego podstawową zaletą jest to, że nie trzeba uruchamiać go za każdym razem, kiedy musimy skorzystać z jego funkcji. Wystarczy nacisnąć klawisze Ctrl+C, a zaznaczony fragment zostanie automatycznie skopiowany do okna aplikacji. Program ten wyświetla krótkie znaczenie danej frazy, aby łatwiej było zrozumieć, w jakich sytuacjach najlepiej jej używać. DeepL obsługuje 24 języków, w tym japoński i chiński. Oferuje on usługi automatycznego wykrywania tekstu, tłumaczenie całych stron internetowych i plików.
Lingoes
Jest to słownik i oprogramowanie do tłumaczenia, które zapewnia wynik w ponad 80 językach. Można liczyć tu na przekład całej treści lub konkretnych wyrazów, ale dostępne jest także przechwytywanie słów na ekranie oraz odczytywanie tekstów. Oprócz tego translator ten posiada takie dodatki jak kalkulator, bazę czasowników nieregularnych, układ okresowy pierwiastków.
Przeczytaj również: Czy warto iść na studia językowe? Perspektywy zatrudnienia
Bing Microsoft Translator
To potężny system tłumaczeniowy, który przyda się w wielu branżach. Skorzystamy z niego zarówno na spotkaniach biznesowych, jak i w salach lekcyjnych w szkole czy na uczelni. Obsługuje około 100 języków, umożliwia ocenę i edycję tłumaczeń, konwersję mowy na tekst, identyfikację wizualną znaków oraz wykrywanie języka na poziomie mowy. Ponadto zawiera funkcję Live – captioning, która wychwytuje całe zdania i tłumaczy je w czasie rzeczywistym, co jest pomocą w trakcie prezentacji, konferencji czy wykładu. Jeszcze można wspomnieć o trybie podzielonego ekranu dla dwóch osób oraz odczytywanie wynikowej treści. Ponadto współdziała idealnie z przeglądarką Edge.
Google Translate, czyli numer 1
Translator, który jest najbardziej znany i powszechny, którego używamy podczas pracy i nauki. Niewątpliwie za jego popularnością przemawia fakt wielkiego producenta oraz kombatybilność z wyszukiwarką Googla i przeglądarką Chrome. Co za tym idzie zasięg ów translatora jest ogromny, jeśli przywołamy używanie go nie tylko na komputerach, ale i na smartfonach. Idąc dalej, należy dodać, że obsługuje on ponad 100 języków i ich alfabetów, które mogą zawierać różne znaki. Ponadto jego pozytywną cechą jest prostota użycia, intuicyjny interfejs. Tłumaczy on słowa, frazy lub całe akapity tekstu, aby następnie słuchać wymowy. Posiada również przekład głosowy w czasie rzeczywistym, który umożliwia konwersować z osobą, która nie zna języka obcego.
Translatory i ich ograniczenia
Wszystkich wyżej wymienionych, jak i innych na rynku translatorów celem jest tłumaczenie fraz, zdań, tekstów. Mimo to nie zawsze oddają precyzyjne przekład z jednego języka na inny. Sens jakiegoś tekstu można uchwycić, ale szczegóły mogą zostać pominięte. Dlatego też sądzę, że klasyczna przygoda uczenie się danego języka jest nieoceniona.
Autor tekstu: Tomasz Kupczak

